Wołanie o przestrzeń

Ciało naprężone jak łuk w olbrzymim wysiłku, głowa odchylona do tyłu, wyciągnięte ręce, nogi zgięte w kolanach, maksymalne napięcie muskułów… – za ułamek sekundy niewidoczna łódź odepchnięta wiosłami przetnie jeszcze spokojne lustro wody. Słońce odbija się od wypolerowanej powierzchni brązu, jego złocistość przeplata się z brunatnymi cieniami w partiach wklęsłych – chropowatych i spatynowanych. Postać wioślarza zarysowuje się mocną, choć nastrzępioną sylwetką na otwartym tle, a jej odbicie w lekko zmarszczonej tafli wody staje się rozedrgane, impresyjne…

Tak chciałoby się widzieć zrealizowaną rzeźbę Wincentego Kućmy pt. „Wioślarz”, która otrzymała I nagrodę na Konkursie Rzeźby Roku 1967. Na razie jest to mały, nie przekraczający 30 cm długości model. Kućma osiągnął w nim właściwie prawie wszystko, czego się wymaga od współczesnej rzeźby figuralnej: czytelność tematu, lapidarność wypowiedzi, wyrazistość deformacji.

Wincenty Kućma jest artystą młodym. Nie ukończył jeszcze 33 lat życia. W swoim dorobku artystycznym ma już jednak szereg nagród, oraz wyróżnień w ogólnopolskich wystawach i konkursach. Oprócz „Wioślarza” wystawił teraz jeszcze drugą rzeźbę zatytułowaną „Na rozdrożu”. Jest to prosty, poszarzały drewniany słup, z zamocowanymi nań kilku drobnymi, lecz pełnymi ekspresji, nastrzępionymi figurami z blachy. W pierwszej chwili wydaje się być to po prostu trawestacją dobrze znanej z polskiego pejzażu przydrożnej kapliczki, ale przybite „na szczęście” podkowy i rozerwane koło wiejskiego wozu, które wieńczy całość, sugerują coś więcej niż jednoznaczność tytułu.

 

- Antoni Dzieduszycki, Wołanie o przestrzeń (w:) [kat.] Rzeźba Roku 1967, Kraków, Pałac Sztuki, luty 1968.

© 2011, Wincenty Kućma

design: Creator