„Posąg na rozdrożu” Wincentego Kućmy przypomina trochę pomnik, obelisk, drogowskaz, pień drzewa z fragmentami kół, z podkowami, z blaszanymi elementami, jakby skonstruowany z konkretnych – można rzec – przy drodze znalezionych szczątków rozmaitych przedmiotów, a przy tym z poetyckiej wyobraźni stworzony rzeźbiarski przedmiot. Zwróćcie uwagę jeszcze na „Okno” tego samego autora. Wygląda to okno jakby fragment dekoracji teatralnej lub kawałek autentycznego domu z potłuczonymi i potrzaskanymi szybami… Okno przenika konstrukcja metalowych patyków, która robi wrażenie jakiegoś strzępu delikatnej a groźnej struktury, jakiejś narośli niszczącej ów szczątkowy fragment ludzkiego domu. Ta „zastawka” właściwie nie robi wrażenia rzeźby, jest pomysłem jakby nieskończonym a jednocześnie praca ta działa niezwykle ekspresyjnie, dramatycznie, chyba żywiej od licznych głów czy syntetyzowanych postaci ludzkich, czy też innych prac niby to abstrakcyjnych, a niby relacjonujących konkretną rzeczywistość.
- Piotr Skrzynecki, Z sal wystawowych. Rzeźba w Pałacu, „Echo Krakowa”, nr 32, 7 II 1969, s. 3 (recenzja z wystawy Rzeźba Roku 1968, Kraków, Pałac Sztuki, I/II 1969).
© 2011, Wincenty Kućma
design: Creator