Pasierbiecka Droga Krzyżowa

Ks. prałat Józef Waśniowski, kustosz sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Pasierbcu, postanowił zbudować wokół kościoła stacje Drogi Krzyżowej. Krajobraz sprzyjał temu pobożnemu przedsięwzięciu; wznosząca się kamienista droga, prowadząca wokół zagajnika, jakby naturalnego Ogrodu Oliwnego, wije się prowadząc na szczyt wzgórza; stąd każda kolejna stacja położona jest nieco wyżej. Krajobraz Beskidu Wyspowego jest wspaniałym tłem dla przedstawień ostatnich dramatycznych chwil życia Pana Jezusa.

Na autora rzeźb ks. Prałat wybrał prof. Wincentego Kućmę, utytułowanego i doświadczonego artystę, laureata wielu konkursów, który wcześniej zaprojektował i wykonał ołtarz dla kościoła w Pasierbcu – kompozycję architektoniczno-rzeźbiarską, w którym umieszczony jest łaskami słynący obraz Matki Boskiej Pocieszenia. W ten sposób wnętrze, jak i otoczenie kościoła uzyskały harmonijny układ kompozycyjny wzajemnie się przenikający i uzupełniający.

Przygotowania trwały przez pewien czas. Najpierw była ogólna koncepcja, która dojrzewała, przybierała różne warianty i w jej ramach rozpracowywano poszczególne stacje Drogi Krzyżowej. Koncepcja została przyjęta i zatwierdzona przez kurię. Stacje realizowane były nie według kolejności numerycznej, lecz zgodnie z wolą zamawiających fundatorów (wielkodusznych i hojnych), stąd też wyjątkowy rys tych stacji. Przez szereg lat, od 1998 r., pielgrzymi nawiedzający sanktuarium byli świadkami oddawania i poświęcania kolejnych stacji. W roku 2010 powstała ostatnia – VIII Stacja Drogi Krzyżowej i w ten sposób zamknięty został wieloletni cykl pracy twórczej nad Drogą Krzyżową w Pasierbcu.

 

Na Drogę Krzyżową wprowadza nas Ecce Homo – Chrystus Król (fundatorzy: M. A. Bastowie – Kraków, A. A. Ziębowie – Kraków, E. J. Kuligowie – Kraków, H. J. Takarzowie – Limanowa) Chrystus w koronie na głowie; jest to korona królewska ale i zarazem korona cierniowa. To, co zostało ukazane i zapowiedziane w wieczerniku, znajduje kontynuację w ogrójcu; rozmowa z Ojcem, a następnie szukanie pomocy u swoich uczniów. Z kolei: sąd i niezawiniona „kara”; Chrystus na tronie z krzyżem Eucharystycznym w tle trzyma trzcinę w ręku. Musimy sobie zadać pytanie, dlaczego wchodzimy na drogę krzyżową; Chrystus musi cierpieć i będzie wyniesiony jako król. Chrystus jest ubiczowany, a następnie wznosząc się ku górze ukrzyżowania – ku Golgocie, będzie ukrzyżowany. Zaczynamy tę Drogę Krzyżową w Pasierbcu refleksją. Wchodzimy na nią z potrzeby serca.

Zadajemy sobie pytanie, dlaczego Chrystus poniósł podwójną, niezawinioną „karę”; Chrystus jest pokazany tutaj jako rezultat polityki kompromisów. Gdyby Piłat skazał Chrystusa od razu na śmierć, wówczas Chrystus z pewnością mniej by wycierpiał. Piłat, wybierając tzw. mniejsze zło, chcąc uchronić Chrystusa od śmierci, wysłał Go na ubiczowanie. Mniejsze zło jest często zarodkiem tzw. większego zła. Grzech rodzi grzech, osłabia wolę człowieka. W tym przypadku to się sprawdziło: Chrystus po ubiczowaniu został skazany na śmierć krzyżową. Poniósł więc podwójną „karę”.

Po wyjściu z kościoła kierujemy się w prawo rozpoczynając Drogę Krzyżową, towarzysząc Chrystusowi w Jego krzyżowej męce.

© 2011, Wincenty Kućma

design: Creator